Życie NaTeChwile

Na tę chwilę jestem strasznie zajęta, choć i tak wiele już odpuściłam sobie... Przyjaciele marudzą, że nie mam dla nich czasu. Cóż zrobić, kiedy na głowie praca, dom, szkoła i fotografia. Razem z grupą fotograficzną NaTeChwile zrobiliśmy projekt "Problem". Zdjęcia NaTeChwile razem z moimi zostały pokazane na Międzynarodowym Festiwalu Fotografii w Rybniku. Bardzo żałuję, że wszystkich prac nie mogłam zobaczyć, bo akurat w czasie organizowania wystawy moje dzieci postanowiły mieć gorączkę. Dobrze, że wokół mnie są takie dobre dusze, które pozwoliły zawisnąć zdjęciom na wystawie (dziękuję!). Z góry przepraszam za brak czasu i wyjaśniam, że...

Mam coś takiego w sobie, że zawsze się angażuję całą sobą w to co robię, bo uważam, że jak się czegoś podejmuję to robię to dobrze albo wcale i jestem nieszczęśliwa, gdy nie mogę czegoś zrobić jak należy. Przede wszystkim jestem matką. Spędzanie czasu z dziećmi daje mi wiele radości, ale czasem też ogranicza... Bo oprócz dzieci mam też pasje. Mam dzieci przedszkolne, a one łapią wszystkie możliwe bakterie i wirusy, poza tym nie wszędzie jeszcze mogę z nimi pójść i nie o każdej porze. Kiedy chorują nie mogę angażować w nic, jak zdrowieją - nadrabiam zaległości, nie mając ponownie czasu dla nikogo poza dziećmi. Czasem muszę zostać w domu wtedy gdy mam szkołę, zatem dochodzą mi zaległości szkolne. Kiedy tak dłużej siedzę w domu i nie mogę ruszyć czuję się jak ptak w złotej klatce zamknięty. Łapię wtedy pochmurny nastrój. Najgorzej jest więc w miesiące zimowe... a przecież domatorem nie jestem. Kiedy leje za oknem ja czuję, że kiszę się i duszę w domu, a moje dzieci chyba maja to po mnie. Więc gdy nie można wyjść wszystkie trzy mamy podły nastrój :) Ja do życia potrzebuję odrobinę przestrzeni, powietrza, ruchu, czyli przyrody, gór i realizacji własnych pomysłów. Mam czasem dylematy, czy nie rzucić tego, czy tamtego, bo chwytanie wielu srok za ogon mnie ogromnie wkurza. Dlatego niestety zrezygnowałam z wielu prac, które choć dawały mi przyjemność to nie dawały spać po nocach. Odpuściłam... na rzecz spokoju i normalności.  W pracy wiele energii ostatnio pochłonęło przygotowanie filmów i gazety na 70 lecie szkoły. Gazetę i filmy można zobaczyć na stronie facebookowej szkoły FB/tolstoja13, można było też filmy zobaczyć w TV Sfera wraz z całym szkolnym przedstawieniem. Będę z młodzieżą teraz robić karmiki i hotele dla owadów oraz pielęgnować ogród w ramach nauki ekologii. Wiele emocji kosztował mnie egzamin. Zdobyłam ten upragniony tytuł fotografa, przede mną egzamin fototechnika. Mam więc na głowie kilka projektów związanych z zaliczeniami w szkole i kompletny brak na nie czasu, bo w szkole-pracy zbliża się koniec roku, a dom, rodzina, ogród wymagają też wiele "zachodu". Więc nie wiem kiedy to zrobię... mam do realizacji film "Ja", "Odwracalne-nieodwracalne", "Reklama szkoły" oraz moje materiały reklamowe. No i prace dyplomowe... Nie mam klarownego pomysłu jeszcze... Kilka rodzi się w głowie. Jeden z nich to "Monidło" - zdjęcia par stylizowane na "tamte" lata, z takim trochę żartobliwym podejściem. Drugi to przenoszenie fotografii na drewno, ale nie wiem jeszcze jakich. Postaram się teraz skupić na pracy, domu i szkole... żeby to wszystko pochwytać. Przepraszam przyjaciele, że do czerwca będę nieuchwytna i będę często marudzić. Ale w wakacje!!!!... W końcu przestrzeń, powietrze, ruch, czyli przyroda, góry i realizacja pomysłów oraz ogniska, spotkania! Na razie namiastką tego wszystkiego jest mój ogródek, który pielęgnuję w wolnych chwilach z myślą o rodzinie i o was... przyjaciele :)

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

2017  tworczapracownia.pl   globbersthemes joomla templates